Dobry tydzień
marzec 12th, 2010 przez Jutta
Przede wszystkim był ciepły i słoneczny.To wystarczyło by świat wiosennie zawirował. Moje wariacje obejmują część Kaszczorka prowadzącą do Wisły. Zimą zapadałam się w zaspach po pas, a teraz na przedwiośniu-po kostki w błocie. Nie szkodzi.Kiedy mam nad sobą błękitne niebo, a ziemia co rusz odkrywa zielone połacie łąk…Do pełnego szczęścia brakowało mi skowronków, ale ptactwo łączy się w pary, no i co rusz jakaś zdziwiona biedronka prostowała skrzydełka.Nie do wiary, ile kolorów na marcowej palecie można zliczyć. Fotografia trochę zmienia koloryt, ale i tak w albumach można już prezentować przedwiośnie. Kiedy w piątkowy wieczór znowu zaśnieżyło-uśmiechnęłam się. Zdążyłam nacieszyć się przedwiośniem.Miałam dobry tydzień.
Nasz Wielki Fryderyk
marzec 6th, 2010 przez Jutta
Często zastanawiam się, czy byłabym innym człowiekiem bez muzyki Chopina. Z nią kojarzę polski krajobraz: pola, łąki,wierzby przydrożne, bocianie gniazda na wiejskich strzechach…To jest moje Credo. Muzyka Chopina zapada w serce i pozwala sięgać dalej, do innych mistrzów by wrócić do punktu wyjścia, do kolebki polskości. Rok 2010 jest rokiem Wielkiego Fryderyka.Obchodzimy 200 rocznicę urodzin Mistrza.Mam nadzieję , że każdy będzie mógł pozwolić sobie na kupno ulubionego krążka, ale na wszelki wypadek podzielę się atrakcyjną stronką internetową. Z muzycznych kompozycji można wybrać, to co najbardziej lubimy.- LINK -Głód wiedzy
luty 26th, 2010 przez JuttaInternet to szybki i skrócony dostęp do informacji. Daje skondensowaną wiedzę na wybrany temat, uzupełnia niedostatki. Poprzednie pokolenie posiłkowało się encyklopediami, leksykonami, słownikami. Opasłe tomiska zdobiły domowe biblioteki, wyciągano je na tzw.okoliczność, a wiedzę i tak dawały pobieżną. Internet pozwala posmakować obszerniejszej wiedzy, ale niekiedy serwuje sprzeczne informacje. Trzeba posiadać minimum inteligencji , by odróżnić ziarno od plew. Umysł potrzebuje pokarmu, ale karmiony dankiem z internetu, kwalifikuje do grupy dyletantów. Gruntowna wiedza wymaga solidnych studiów, a do internetu używajmy dobrych filtrów.
W wolności najcenniejsza jest świadomość
luty 19th, 2010 przez JuttaMoje Galerie fotograficzne odpoczywają, ponieważ nie zasilam ich nowościami. Tak się niefortunnie składa,że kiedy dzień jest w miarę słoneczny,ja mam zobowiązania. Potem niebo zaciągnie się chmurami i po herbacie. Może warto być samotnikiem i panem swojego czasu? Wówczas słowo muszę zamieniłabym na chcę…Nie, jednak wolność nie powinna być okupiona samotnością. Wychodzi na to, że muszę polubić swoją niewolę i twierdzić , że to wolność właśnie.
Moje Walentynki
luty 13th, 2010 przez Jutta
Skarabeusz
luty 7th, 2010 przez Jutta
Zimą niepotrzebne,wiosną oblegane.
luty 1st, 2010 przez JuttaZima powinna być wdzięcznym tematem d
la fotografującego. Nic bardziej mylnego. Kilkakrotnie wyruszałam w plener,szukając tematów. Aparat,odpowiednie buty i dobre chęci, miały być wystarczającym ekwipunkiem. Owszem były, do czasu… Zbyt późno odkryłam,że tylko na osiedlu jest w miarę bezpiecznie. Tuż za rogatkami, utknęłam w zaspach. Dosłownie zapadałam się po pas. Wróciłam do domu wykończona, ale na ekranie komputera moja klęska przedstawiała się jeszcze gorzej.Śnieg wyszedł szary,krajobraz płaski…Tak , to ja zajęta torowaniem drogi, nie zauważyłam ,że słońce na czas bliżej nieokreślony schowało się pod chmury. A to co się utrwaliło na kliszy, było banalne i smutne. Na pocieszenie, matka natura pozwoliła mi dostrzec rosochatą wierzbę z ukrytym gniazdkiem. Oczywiście sportretowałam je i nadałam tytuł : zimą niepotrzebne, wiosną oblegane.
Błękity zimy
styczeń 25th, 2010 przez JuttaPrzyznam otwarcie. Zamiast sławić uroki Starówki-sławię nadwiślańskie brzegi. Tam mnie ciągnie, nad moją część Wisły. Szczególnie teraz, kiedy z powodu mrozów stanowi śnieżną pustynię. Brzegi solidnie przymarznięte, a hen daleko bystry nurt z gęsto utkanymi kawałkami kry niczym bakalie w keksie. Całość w słońcu nabiera swoistej magii. W okolicy są zamarznięte małe stawy, z których oglądam okolice dotąd nieznane. Przepięknie. W lekkim cieniu biel błękitnieje. Wynurzają się wyprostowane mrozem badylki.To ich dobry czas-wywołują uśmiech na przemarzniętych buziach.
Oczekiwanie
styczeń 18th, 2010 przez Jutta

Znam ludzi żyjących z wypełnionym organizerem , skreślających wszystkie wykonane czynności dnia.Prowadzą uporządkowane, wypełnione obowiązkami życie. Mogą spać spokojnie , zadowoleni z siebie i dyscypliny. Szczerze zazdroszczę takiego uporządkowanego stanu.Ja lubię oczekiwać…nie oznacza to biernego oczekiwania na cud i nadzwyczajne przypadki. Czasami czuję i oczekuję darów natury. Raz jest to załamanie światła , innym razem powiew wiatru niosący nieprzewidywalne zmiany…Natura jest mistrzynią klimatów i nie wiadomo jaki obraz dostaniemy w prezencie. I ta niewiadoma określa moje oczekiwanie.






