Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Blog był odwiedzany 65762 razy

marzec 12th, 2010 przez Jutta
do blogu.jpg

Dobry tydzień

marzec 12th, 2010 przez Jutta

do blogu1.jpgPrzede wszystkim był ciepły i słoneczny.To wystarczyło by świat wiosennie zawirował. Moje wariacje obejmują część Kaszczorka prowadzącą do Wisły. Zimą zapadałam się w zaspach po pas, a teraz na przedwiośniu-po kostki w błocie. Nie szkodzi.Kiedy mam nad sobą błękitne niebo, a ziemia co rusz odkrywa zielone połacie łąk…Do pełnego szczęścia brakowało mi skowronków, ale ptactwo łączy się w pary, no i co rusz jakaś zdziwiona biedronka prostowała skrzydełka.Nie do wiary, ile kolorów na marcowej palecie można zliczyć. Fotografia trochę zmienia koloryt, ale i tak w albumach można już prezentować przedwiośnie. Kiedy w piątkowy wieczór znowu zaśnieżyło-uśmiechnęłam się. Zdążyłam nacieszyć się przedwiośniem.Miałam dobry tydzień.

Nasz Wielki Fryderyk

marzec 6th, 2010 przez Jutta
wierzby1.jpgCzęsto zastanawiam się, czy byłabym innym człowiekiem bez muzyki Chopina. Z  nią kojarzę polski krajobraz: pola, łąki,wierzby przydrożne, bocianie gniazda na wiejskich strzechach…To jest moje Credo. Muzyka Chopina zapada w serce i pozwala sięgać dalej, do innych mistrzów by wrócić do punktu wyjścia, do kolebki polskości.  Rok  2010 jest rokiem Wielkiego Fryderyka.Obchodzimy 200 rocznicę urodzin Mistrza.Mam nadzieję , że każdy będzie mógł pozwolić sobie na kupno ulubionego krążka, ale na wszelki wypadek podzielę się atrakcyjną stronką internetową. Z muzycznych kompozycji można wybrać, to co najbardziej lubimy.- LINK -

Głód wiedzy

luty 26th, 2010 przez Jutta

Internet to szybki i skrócony dostęp do informacji. Daje skondensowaną wiedzę na wybrany temat, uzupełnia niedostatki. Poprzednie pokolenie posiłkowało się encyklopediami, leksykonami, słownikami. Opasłe tomiska zdobiły domowe biblioteki, wyciągano je na tzw.okoliczność, a wiedzę i tak dawały pobieżną. Internet pozwala posmakować obszerniejszej  wiedzy, ale niekiedy serwuje sprzeczne informacje. Trzeba posiadać  minimum inteligencji , by odróżnić ziarno od plew. Umysł potrzebuje pokarmu, ale karmiony dankiem z internetu, kwalifikuje do grupy dyletantów. Gruntowna wiedza wymaga solidnych studiów, a do internetu używajmy dobrych filtrów.

wiedza.jpg

W wolności najcenniejsza jest świadomość

luty 19th, 2010 przez Jutta
Człowiek ma tyle wolności ile jej sobie wyznaczy. Od dobrych kilku dni poluję na słońce. Chciałam w plenerze zrobić kilka nowych zdjęć.

Moje Galerie fotograficzne odpoczywają, ponieważ nie zasilam ich nowościami. Tak się niefortunnie składa,że kiedy dzień jest w miarę słoneczny,ja mam zobowiązania. Potem niebo zaciągnie się chmurami i po herbacie. Może warto być samotnikiem i panem swojego czasu? Wówczas słowo muszę zamieniłabym na chcę…Nie, jednak wolność nie powinna być okupiona samotnością. Wychodzi na to, że muszę polubić swoją niewolę i twierdzić , że to wolność właśnie.

badylek.jpg

Moje Walentynki

luty 13th, 2010 przez Jutta
Walentynki to dzień zakochanych. Zakochanie to najbardziej urokliwa część miłości. To stan niekontrolowany rozumem, odczuwany wszystkimi zmysłami, inspirujący do zdobywania rzeczy możliwych z niemożliwych. Wszyscy wiemy, że jest to stan przejściowy do bardziej dojrzałej formy, czy poziomu. Swoją Walentynkę oddam Blackowi - nieodżałowanemu pieskowi. Od samego rana urealnił się w obrazie, który najbardziej lubiłam. Zawsze przyprawiał mnie o miękkość i czułość.  Jest lato.Dochodzimy do łąki zarośniętej wysokimi trawami i ziołami. Piesek nurza się w tej zieloności. Falują jego długie uszy, pieska nie widzę tylko antenkę merdającego ogonka. Wyprzedza mnie, ale co pewien czas odwraca się szczęśliwy, jakby chciał powiedzieć-prawda, że tu jest bosko?- Bardzo mi brakuje tych spacerków. walentynkiszlacz2.gif

Skarabeusz

luty 7th, 2010 przez Jutta
Lubimy otaczać się przedmiotami, które mają przynosić szczęście. Dobrze jest powierzyć im swój los i spokojnie oczekiwać. Tym sposobem przybywa trochę gadżetów, odpowiedzialnych za upojny stan szczęśliwości.Każdy kraj ma swoje symbole-maskotki. W zasadzie każde miasto posiada marketingowy drobiazg. Ja dostałam w prezencie skarabeusza.Przywędrował z Egiptu, gdzie stał się symbolem wędrówki słońca po niebie i symbolem odrodzenia. Na koniec zacytuję słowa Marka Aureliusza, jednego z najważniejszych dla mnie filozofów : „A szczęśliwy to ten, kto los szczęśliwy sam sobie przygotował. A szczęśliwy los to dobre drganie duszy, dobre skłonności, dobre czyny”.

skarabeusz.jpg


Zimą niepotrzebne,wiosną oblegane.

luty 1st, 2010 przez Jutta

Zima powinna być wdzięcznym tematem dzimą niepotrzebne.jpgla fotografującego. Nic bardziej mylnego. Kilkakrotnie wyruszałam w plener,szukając tematów. Aparat,odpowiednie buty i dobre chęci, miały być wystarczającym ekwipunkiem. Owszem były, do czasu… Zbyt późno odkryłam,że tylko na osiedlu jest w miarę bezpiecznie. Tuż za rogatkami, utknęłam w zaspach. Dosłownie zapadałam się po pas. Wróciłam do domu wykończona, ale na ekranie komputera moja klęska przedstawiała się jeszcze gorzej.Śnieg wyszedł szary,krajobraz płaski…Tak , to ja zajęta torowaniem drogi, nie zauważyłam ,że słońce na czas bliżej nieokreślony schowało się pod chmury. A to co się utrwaliło na kliszy, było banalne i smutne. Na pocieszenie, matka natura pozwoliła mi dostrzec rosochatą wierzbę z ukrytym gniazdkiem. Oczywiście sportretowałam je i nadałam tytuł : zimą niepotrzebne, wiosną oblegane.

Błękity zimy

styczeń 25th, 2010 przez Jutta

Przyznam otwarcie. Zamiast sławić uroki Starówki-sławię nadwiślańskie brzegi. Tam mnie ciągnie, nad moją część Wisły. Szczególnie teraz, kiedy z powodu mrozów stanowi śnieżną pustynię. Brzegi solidnie przymarznięte, a hen daleko bystry nurt z gęsto utkanymi kawałkami kry niczym bakalie w keksie. Całość w słońcu nabiera swoistej magii. W okolicy są zamarznięte małe stawy, z których oglądam okolice dotąd nieznane. Przepięknie. W lekkim cieniu biel błękitnieje. Wynurzają się wyprostowane mrozem badylki.To ich dobry czas-wywołują uśmiech na przemarzniętych buziach.

Oczekiwanie

styczeń 18th, 2010 przez Jutta

oczekiwanie2.jpg

Znam ludzi żyjących z wypełnionym organizerem , skreślających wszystkie wykonane czynności dnia.Prowadzą uporządkowane, wypełnione obowiązkami życie. Mogą spać spokojnie , zadowoleni z siebie i dyscypliny. Szczerze zazdroszczę takiego uporządkowanego stanu.Ja lubię oczekiwać…nie oznacza to biernego oczekiwania na cud i nadzwyczajne przypadki. Czasami czuję i oczekuję darów natury. Raz jest to załamanie światła , innym razem powiew wiatru niosący nieprzewidywalne zmiany…Natura jest mistrzynią klimatów i nie wiadomo jaki obraz dostaniemy w prezencie. I ta niewiadoma określa moje oczekiwanie.

« Poprzednie wpisy